W dzisiejszej części dużo zdjęć i dość mało tekstu, bo tylko ślub. Niby są wakacje i dużo ma się czasu, ale u mnie to się chyba nie sprawdza. Miłego czytania i oglądania !
***********************
To tylko Kate zadzwoniła do Willa, bo chciała po raz ostatni usłyszeć jego głos przez telefon jako narzeczona. Oh, ta nasza Kate :D.
William miał ubrany czarny garnitur.
W końcu podjechała karocą razem z ojcem pod pałac. Wysiadając wszyscy mogli podziwiać suknie Catherine. A cała stylizacja składała się z:
* sukni
W końcu zaczęła się ceremonia. Była pełna wzruszających chwil i przepełniona miłością . Gdy wymieniali się obrączkami Williamowi zakręciła się łezka w oku. A oto one:
Wybrali proste obrączki, wykonane z białego złota. Gdy ceremonia dobiegała końca ogłoszone, ze Kate i Will będą nosić tytuły księcia i księżnej Walii.
Po wszystkim wychodząc z pałacu udali się na balkon, aby pozdrowić czekający na nich tłum ludzi.
Jak się wszyscy spodziewali państwo młodzi pocałowali się i to, aż trzy razy!
Pomachali na pożegnanie i zniknęli w komnatach, aby za chwile udać się na przyjęcie weselne. Ale najpierw wykonano oficjalne zdjęcia. Pozostawiam je Waszej wyobraźni. ;)
William nie przebrał stroju, za to Kate ubrał mniej okazałą suknie bez trenu. A oto ona:
I rozpoczęło się wesele. Młodzi zatańczyli swój pierwszy taniec. Po tym brat Williama Harry wygłosił przemówienie mówiąc o tym. ze jest przeszczęśliwy mając ,,siostrę''.
I tak mijały kolejne godziny uroczystości. Tańce były przerywane posiłkami.
Rano Kate i William udali się do apartamentu, aby przebrać się i odpocząć przed zaplanowanym na popołudnie wylotem na Gran Canaria, gdzie mieli spędzić swój miesiąc miodowy.
Dojechali na lotnisko, weszli do samolotu i odlecieli na wypoczynek...












Tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia. Naprawdę, nie masz za grosz talentu pisarskiego. Błędy gramatyczne, stylistyczne, biedne słownictwo. Nasz język jest taki bogaty, można w tak piękny sposób opisywać emocje, odczucia związane z ślubem. Nie wróżę ci sukcesu.
OdpowiedzUsuńPrzecież może się poprawić. Nie zniechęcaj jej. Początki blogowania zawsze są trudne.
UsuńRozumiem, sama sobie też sukcesu nie wróżę. Może zbyt pochopnie podjęłam decyzję, że blog będzie tylko o jednej tematyce, mogłam stworzyć bardziej rozległy (zastanawiam się nad takim rozwiązaniem). Ale jednak podjęłam się tego i chcę zrobić wszystko, aby było tylko lepiej. Krytyka też motywuje, a poza tym każdy może wyrazić swoje zdanie. :
UsuńJak dla mnie nie jest źle.Ale następnym razem; więcej treści niż zdjęć i będzie super :)
Usuń